zaloguj się załóż konto

koniki polskie

związek hodowców koników polskich

XIII Hubertus na Majdanie

Dziesiątego listopada już po raz trzynasty na Majdanie odbył się Hubertus. Jak przystało na trzynastkę „bliskich spotkań z glebą” było więcej niż zwykle. Pięciu jeźdźców rozstało się na chwilę ze swoimi wierzchowcami. A spadać było komu, bo w tym roku w zabawie wzięło udział aż 36 jeźdźców! Czekały na nich trzy konkurencje. Najmłodsi brali udział w „poszukiwaniu lisa”, który skrzętnie schował się na łące. Każdemu z nich towarzyszył własny „Anioł Stróż” i dzięki temu ta grupa ustrzegła się „latania”. Kolejni zawodnicy musieli pokonać sześć „wesołych” przeszkód aby dotrzeć do lisiej kity. Na wybrańców (czyli tych, którym starczyło koni) czekała prawdziwa gonitwa za lisem. Ale jak na trzynastkę przystało tu też nie obyło się bez niespodzianki. Po paru minutach gonitwy lisia kita się odpruła i spadła na ziemię, więc zwycięzcą okazał się nie ten, kto najszybciej jeździ, ale ten kto najszybciej zsiada. Jednak szybka ewakuacja z konia to także cenna umiejętność . Podsumowując wyczyny jeździeckie: lisa na łące odnaleźli Błażej z Hutorem, najszybsze na torze przeszkód były Dotka i Lilijka, a sprytem na gonitwie wykazały się Kasia i Nutka. Ta trójka zawodników wyjechała z Majdanu z pluszowym lisem w garści. Mimo wszystko, nasz trzynasty Hubertus pokazał się także ze swojej szczęśliwej strony. Pogoda była przepiękna (mimo, że zapowiadała się kiepsko…). Publiczność również dopisała. Dotarło do nas około 130 osób! Wśród nich rodzice zawodników, zaprzyjaźnieni koniarze i okoliczni leśnicy. Jak widać, był to zdecydowanie integracyjny Hubertus. A jak wiadomo jeśli integracja, to najlepiej przy ognisku! Dlatego po zakończeniu zmagań jeździeckich wszyscy przenieśliśmy się do ogniska, gdzie można było się rozgrzać, posilić i pogadać… Ale także obejrzeć ciekawą myśliwską dekorację, poznać legendę o Świętym Hubercie i dowiedzieć się co nieco o Liściaku– ogierze rasy konik polski, który żył przed laty w popielniańskim rezerwacie. A czemu właśnie o Liściaku? Ponieważ głównym organizatorem całego zamieszania był właśnie Majdański Konny Klub Miłośników Lasu „Liściak”. Warto wspomnieć, że jesienno-zimowy cykl spotkań Majdańskiego Konnego Klubu Miłośników Lasu Liściak (w tym również Hubertusa) dofinansowano ze środków Programu Działaj Lokalnie VIII Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce, którego operatorem na naszym terenie jest Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży/ Oddział Działaj Lokalnie. Jest to program z którego dość łatwo uzyskać dotacje na nieduże, ciekawe, lokalne inicjatywy. W organizacji tegorocznego Majdańskiego Hubertusa wziął udział również Burmistrz Miasta i Gminy Ruciane- Nida oraz Agroturystyczne Gospodarstwo Ekologiczne „Majdan”. Wspomogły nas także Nadleśnictwa Maskulińskie, Strzałowo i Spychowo. Wszystkim dziękujemy za okazaną pomoc i wsparcie! autor: Marta Niedbalska

Przejdź do wszystkich zdjęć

poprzednie następne

wczytuję dane...

proszę czekać


0 komentarze


1 | 2

Odwiedź nas na Facebooku!



Redakcja | Ochrona prywatności | Mapa strony | Kontakt | Archiwum Copyright 2018 KONIKI POLSKIE